Przyszłość Polskiego Rolnictwa- tezy

24 sierpnia zostały do mediów przesłane tezy przygotowane przez Wiceprezesa PFR Grzegorza Brodziaka

Tezy przygotowane na potrzeby debaty Towarzystwa Ekonomistów Polskich w ramach cyklu #Gospodarka przez Grzegorza Brodziaka.

Warszawa 24.08.2023
Przyszłość polskiego rolnictwa
Wojna w Ukrainie jak w soczewce pokazała główne problemy polskiego rolnictwa. Przy
okazji była doskonałym polem obserwacji potencjalnych scenariuszy. Ich realizacja to nie
tylko kwestia bezpieczeństwa żywnościowego kraju, ale naszej polityki zagranicznej i
postrzegania polski na arenie międzynarodowej.
Jednym z najważniejszych czynników określających przyszłość naszego rolnictwa jest
nieuchronne otwarcie granic unijnych na produkty ukraińskie. Wynika to z generalnej logiki
przyciągania Ukrainy do rodziny krajów europejskich i stworzenie w odległej przyszłości
możliwości pełnej integracji.
Podstawowym atutem Ukrainy jest posiadanie prawie 30% światowych zasobów
czarnoziemów. Nieefektywne gospodarstwa komunistyczne zamienione na wspierane przez
państwo, wielkie, efektywne holdingi kontrolują prawie 30% gruntów ornych. Nowoczesne
techniki uprawy, sprzęt i technologie przetwórcze spowodują, że polskie rolnictwo stanie w
obliczu silnej konkurencji.
Możliwe są dwa scenariusze:
A) Realizowany obecnie, w którym ogranicza się możliwości rozwoju dużych gospodarstw
premiując wyłącznie małe i mniej efektywne gospodarstwa rolne.
- Łatwy dostęp do płatności bezpośrednich podtrzymuje egzystencję wielu drobnych,
niskotowarowych gospodarstw, a nieracjonalny podział środków w Krajowym Planie
Strategicznym ogranicza wzrost konkurencyjności sektora.
- Brak strategii i działań wspierających konkurencyjność, w szczególności gospodarstw
towarowych, przedłużą kryzysy i straty występujące w niektórych sektorach polskiego
rolnictwa.
- Europejski Zielony Ład i jego strategie są w Polsce często przedstawiane jako ograniczające
produkcję i powodujące wzrost cen żywności, zamiast jako szansa na unowocześnienie sektora
i ograniczenie jego wpływu na zmiany klimatyczne.
- Polityka poszczególnych rządów po roku 1989 wspierająca głównie mniejsze gospodarstwa i
ograniczająca obrót ziemią zakonserwowała nasze rolnictwo w nieadekwatnej do obecnych
czasów i nowych wyzwań strukturze i zahamowała wzrost jego wydajności.
- Według danych ostatniego spisu rolnego mamy w Polsce ponad 1,3 mln gospodarstw o
średniej powierzchni 11,32 ha, chociaż praktyka pokazuje, że gospodarstw towarowych,
dostarczających produkty na rynek, jest co najwyżej kilkaset tysięcy. Zjawisko tzw. zaczepiania
się o ziemię wynikające z chęci skorzystania z przywilejów podatkowych i ubezpieczeniowych
związanych z posiadaniem chociażby jednego hektara ziemi rolnej skutecznie hamuje
niezbędne zmiany strukturalne.
- W obecnej perspektywie Wspólnej Polityki Rolnej w polskim Krajowym Planie
Strategicznym ponownie obserwujemy przesunięcie znaczących środków (2 mld Euro) z
drugiego filara (inwestycje i rozwój) na dopłaty bezpośrednie, co sprzyja podtrzymywaniu
nieracjonalnej struktury gospodarstw rolnych i ogranicza rozwój całego sektora
B) Jeszcze możliwy do zrealizowania, w którym przyjmie się bardziej efektywne podejście
do rolnictwa jako ważnej części gospodarki krajowej.
- zadbanie o harmonijny rozwój rolnictwa tak, by pomoc obejmowała tylko podmioty
rzeczywiście zajmujące się produkcją rolną, a nie pozyskiwaniem środków z dopłat.
Potrzebujemy silnych i nowoczesnych producentów zdolnych konkurować z ukraińskim
rolnictwem i uzupełniających małych, specjalistycznych producentów dbających o
bioróżnorodność, produkujących na rynki lokalne lub na specyficzne potrzeby klientów
oczekujących np. rzadkich odmian zbóż, rodzimych gatunków zwierząt czy wyśrubowanych
standardów.
- Niezbędny jest zatem przegląd KPS tak, aby większa ilość środków trafiła na cele
inwestycyjne – do gospodarstw posiadających potencjał rozwojowy. Konieczne jest tworzenie
warunków prawnych i ekonomicznych sprzyjających powiększaniu gospodarstw rolniczych,
wzmacnianiu ich efektywności i trwałości.
- Konieczne jest wypracowanie mądrej strategii dla polskiego sektora rolnictwa, w
powiązaniu z i przetwórstwem. W tej strategii muszą znaleźć się rozwiązania uwzględniające
napływ dużych ilości tanich płodów rolnych na rynek polski, w tym: stworzenie warunków dla
rozwoju towarowego i wyspecjalizowanego chowu zwierząt, rozwoju sektora biopaliw oraz dla
przetwórstwa, a także kreowanie warunków pozwalających producentom rolnym przechodzić
do sektorów generujących wyższe marże, co pozwoli w najlepszy możliwy sposób wchłonąć i
racjonalnie wykorzystać tańsze surowce rolne z Ukrainy.
- Niezbędna będzie przemyślana rozbudowa odpowiedniej infrastruktury kolejowej,
drogowej i portowej, aby produkty rolne sprawnie przesyłać dalej do krajów trzecich. To
powinno się dziać w ścisłej współpracy z Unią Europejską, przy wykorzystaniu środków z
KPO.
- Sektor rolny musi uwzględniać nowe regulacje wynikające z założeń Europejskiego
Zielonego Ładu i jego strategii („Od pola do stołu” i „Zachowania bioróżnorodności”), co
wpłynie na wzrost kosztów produkcji. Potrzebna jest rzetelna debata i konsultacje z ekspertami
i naukowcami na temat EZŁ i Planu Strategicznego WPR, aby w pełni wykorzystać szanse
związane z zieloną i cyfrową transformacją rolnictwa. Przy tym bardzo ważne jest branie pod
uwagę zmieniających się trendów konsumenckich i oczekiwań konsumentów wobec żywności
i jej pochodzenia.
Uwagi końcowe
Żywność jest towarem o charakterze strategicznym, dostarczanym przez rolnictwo. W
Polsce mamy samowystarczalność żywnościową, przy czym otwarcie gospodarki na
konkurencję zewnętrzną sprawia, że osiągana jest ona poprzez bilansowanie handlu rolno-
spożywczego. Opieranie się o globalne łańcuchy dostaw okazuje się jednak zawodne w obliczu
kryzysów, takich jak pandemie i wojny.
Utrzymaniu samowystarczalności nie sprzyja jednocześnie nieefektywna struktura
rolnictwa i brak strategii rozwoju dla poszczególnych jego sektorów. W Polsce widać to
wyraźnie na przykładzie sektora trzody chlewnej, w którym na przestrzeni ostatnich dwóch
dekad doszło do zmniejszenia produkcji o ponad połowę, co w efekcie oznacza, że ponad 50%
wieprzowiny konsumowanej w Polsce pochodzi z importowanych żywych świń i mięsa.
Sytuacja na rynku zbóż wyraźnie pokazała, jak słabo jesteśmy przygotowani do konkurencji
z rolnictwem Ukrainy. Napływ dużych ilości taniego zboża z Ukrainy od jesieni 2022 r., z
jednoczesnym spadkiem cen zbóż na rynkach światowych, spowodował znaczące obniżki cen
(nawet o ponad 40%) na rynku polskim. Problem dotyczy również innych produktów rolnych.
Wnioski
Najczarniejszym scenariuszem jest sytuacja, w której nie zrobimy nic dla wzmocnienia
konkurencyjności polskiego rolnictwa i utrzymamy sytuację, w której gros środków będzie
miała raczej charakter transferu socjalnego.
W obliczu otwarcia granic i napływu produktów z Ukrainy starania o zablokowanie granic
z Ukrainą wydają się mało realne, zważając na obecną siłę polskiej dyplomacji w UE. Wobec
napływu tanich produktów i wizji upadku nieprzygotowanych na to polskich gospodarstw,
retoryka zrzucająca winę po równo na Unię i na Ukrainę zaowocuje nastrojami antyunijnymi i
antyukraińskimi jednocześnie.
Źródło
Tezy przygotowane na potrzeby debaty Towarzystwa Ekonomistów Polskich w ramach
cyklu #Gospodarka przez Grzegorza Brodziaka, prezesa zarządu Goodvalley Agro S.A.,
wiceprezesa Polskiej Federacji Rolnej, wiceprezesa Krajowego Związku Pracodawców-
Producentów Trzody Chlewnej Polpig.
Grzegorz Brodziak
Całość debaty https://www.youtube.com/watch?v=b0kgB8FUaYY

Komentarze zablokowane